10 lat zielonego ringu przemszy
10 LAT ZIELONEGO RINGU PRZEMSZY

Związek Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy” obchodzi w tym roku dziesięciolecie swej działalności liczonej od momentu rejestracji w Sądzie Rejonowym w Katowicach tj. od 8 marca 2005r. Natomiast faktyczną działalność rozpoczął rok wcześniej od momentu ukonstytuowania się władz Związku. Wcześniej przed powołaniem Związku Stowarzyszeń działalność turystyczno-rekreacyjna i ochrony środowiska była prowadzona od 2000r w formie Klubu Ekologicznego o tej samej nazwie co związek.
W skład Związek Stowarzyszeń wchodzą następujące stowarzyszenia – założyciele:
- Towarzystwo Miłośników Sławkowa,
- Towarzystwo Miłośników Maczek,
- Stowarzyszenie Unia dla Sosnowca,
- Stowarzyszenie Obrońców Bukowna,
- Oddział PTTK Huta Katowice,
a w 2014r dołączyło Stowarzyszenie Przyjaciół Białej Przemszy.
Co roku w końcu maja lub na początku czerwca w/w stowarzyszenia organizują dla młodzieży szkolnej turystyczny EKORAJD dolinami rzek Białej Przemszy i Sztoły.
Od 2010 roku Związek organizuje również zimowy patriotyczny rajd tzw. SYBERIADĘ dla uczczenia bohaterów z okresu Powstania Styczniowego.
W minionym dziesięcioleciu Zarząd Związku bardzo często interweniował jak również prowadził postępowania sądowe w celu środowiska naturalnego w tym przede wszystkim wód ze szczególnym uwzględnieniem wód podziemnych o I klasie czystości.
Sprawozdanie z zimowego patriotycznego rajdu SYBERIADA 2015 zorganizowanego przez członków Związku Stowarzyszeń Zielony Ring Przemszy
Zapraszamy do przeczytania sprawozdania na specjalnej stronie...
List do patriotycznych masmediów
Publicyści z prawa i z lewa w swych publikacjach narzekają na brak obywatelskości u przytłaczającej większości Polaków. Starają się postawić diagnozę tej biernej postawy Polaków nie poprzedzając jej dogłębną analizą, co skutkuje, że jest ona nietrafna. Większość publicystów nie rozumie, że podstawową przyczyną tej postawy jest ubezwłasnowolniająca ludzi bezsilność spowodowana między innymi sądowymi porażkami społeczników którzy walczą z lokalnymi klikami o dobro wspólne a przecież również są pozytywne przykłady inicjatyw i dokonań społecznych i choć są one nieliczne nie są one nagłaśniane przez media patriotyczne tak aby stały się przykładem do naśladowania i remedium na bezsilność.
Czy można w wystarczająco dużym stopniu obecną bierną postawę Polaków zmienić na lepszą i kto może to zrobić? Odpowiedź jest jednoznaczna – tylko media drugiego nurtu oraz światli i patriotycznie działający Polacy mogą tego dokonać pracą organiczną.
Na mediach patriotycznych i opozycyjnych ciąży ten obowiązek i mimo szumu dezinformacyjnego prorządowych mediów powinny one ten obowiązek spełnić. Tak więc media opozycyjne nagłaśniając takie działania jak profesora Zybertowicza, Lecha Makowieckiego, Rafała Ziemkiewicza i innych światłych i patriotycznie myślących Polaków, czynią dużo dobrego, niemniej powinny również mocno popierać kościoły chrześcijańskie a to szczególnie z uwagi na zasady moralne przez nie głoszone, co w Polsce napiętnowanym duchem materializmu i hedonizmu(wpływ UE) ma bardzo duże znaczenie dla budowania postaw obywatelskich wśród Polaków.
Brakuje w mediach opozycyjnego nurtu napiętnowania posłów ,urzędników, prokuratorów i sędziów , którzy nie szanują obowiązującego praw a przykładów jest mnóstwo.
Obowiązująca Konstytucja , która ma pewne braki ale jest ona fundamentem systemu prawnego traktowana jest przez obecne władze jak prostytutka.
Do najważniejszych zadań dla mediów opozycyjnych i niepodległościowych należy zaliczyć nacisk na aparat sędziowsko-prokuratorski w celu rzetelnego, profesjonalnego wykonywania swoich funkcji.
Prokuratorzy są tak bardzo wygodni, i to tak bardzo ,że dużo śledztw nie rozpoczynają rzekomo z braku podstaw do ich rozpoczęcia a jeśli muszą je rozpocząć ( nacisk społeczny lub medialny) to szybko je umarzają, z braku dowodów, których nie zebrali , co wynika najczęściej z lenistwa lub braku profesjonalności.
Grzechy sędziów są równie liczne , gdyż system sądowniczy jest zły i na jego złe działanie władza, przymyka oczy.
I tak np. sędziowie często stosują wykładnie prawa niezgodną z podstawami wiedzy prawniczej tj. nie interpretują prawa zgodnie z jego duchem. Sędziowie czasami wręcz prawo łamią. Sędzia jest niezawisły i podlega jedynie ustawom a obecnie nawet prezes sądu nie jest upoważniony do jakiejkolwiek ingerencji w postępowanie sądowe prowadzone przez sędziego, który mu administracyjnie podlega. Natomiast sędzia piastujący urząd prezesa sądu - jeżeli zagraża interesom korporacji sędziowskiej - może być pod byle pretekstem napiętnowany ,sądzony a nawet skazany np. casus sędziego wojskowego Mariusza Lewińskiego(you tube Nowy Ekran TV).
Sędziowie często nie stosują obowiązujące w każdym systemie prawa zasady, że akt normatywny wyższego rzędu ma pierwszeństwo i moc obowiązującą a nie akt normatywny niższego rzędu tj. Lex superior derogat legi inferiori .Sędziowie mając w ręku narzędzie w postaci „swobodnej decyzji”(kpc) nie stosują jej w przypadku kolizji postanowieniami przepisów prawa z jednej strony a słusznością ,moralnością czy normami społecznymi z drugiej strony.
Sędzia zawsze powinien wybrać to co jest słuszne z punktu widzenia moralności i norm społecznych - taka jest prawidłowa wykładnia prawa.
Sędziowie nagminnie odmawiają prawa strony organizacjom pożytku publicznego w procesach sądowych – mimo, że postępowania dotyczą tematów żywotnych dla obywateli i wpisanych w statut organizacji.
Dotyczy to nawet sądów administracyjnych mimo, ze istnieje jednoznaczny przepis prawny, który w takim przypadku dopuszcza organizację do procesu sądowego na prawach strony.
Zupełną fikcją są konsultacje społeczne na które powołują się urzędnicy wywieszając zawiadomienie o konsultacjach społecznych na gminnej tablicy ogłoszeń i tym samym odfajkowując , że się one odbyły.
Biorąc powyższe pod rozwagę to organizacja społeczna-wyspa w archipelagu obywatelskości - nie może skutecznie w wielu przypadkach działać i to wpływa negatywnie na postawy członków tej organizacji i innych obywateli.
Paraliżująca inicjatywy społeczne jest nieformalna ale faktyczna wyższość decyzji administracyjnych nad przepisami prawa nawet nad ustawami a przecież de facto decyzja administracyjna nie jest prawem. Faktyczna wyższość decyzji administracyjnych nad przepisami prawa - wynika z tego, że aby unieważnić decyzję administracyjną , która jest sprzeczna z ustawą lub innym prawem to trzeba przeprowadzić długie postępowanie w sądzie administracyjnym, które ciągnie się latami a mimo to błędna i szkodliwa decyzja administracyjna jest już wprowadzona (albo wprowadzana w życie). Szkody z tych decyzji często są nieodwracalne a najczęściej wynika to z tego że urzędnicy nie odpowiadają materialnie za podjecie szkodliwych decyzji a odpowiedzialność sądowa praktycznie nie istnieje.
Urzędnicy de facto są bezkarni.
Natomiast jeśli chodzi o sędziów to katalog ich grzechów jest dość długi ja wymieniłem tylko te , które są wg mnie najważniejsze (więcej można znaleźć na stronie internetowej „Stowarzyszenia osób pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości” oraz na stronie „Stowarzyszenia pokrzywdzonych przez system bankowy i prawny”)
Media opozycyjne i światli obywatele powinni dopilnować aby to obecne prawo było przestrzegane – szczególnie właśnie w obszarze inicjatyw społecznych, co w ogromnym stopniu przyczyni się do zmiany postaw wielu Polaków.
A gdy przyjdzie czas zmian strukturalnych wtedy te zmiany należy zacząć od zmiany systemu prawnego i lustracji sędziów i to nie tylko pod względem ich życiorysów ale również ich profesjonalności.
Ten pierwszy etap - czyli zmiana II władzy stworzy solidne fundamenty pod dalsze radykalne zmiany, gdyż wśród obywateli stworzy poczucie sprawiedliwości ,co przyczyni się do dalszych pozytywnych zmian postaw, co będzie skutkować coraz większą rzeszą czynnych zwolenników zmian w kraju a sabotażystów zmian zneutralizuje.
Musi być wystarczająca liczba Polaków o postawie obywatelskiej i z odpowiednimi kwalifikacjami aby zastąpić cały zdemoralizowany aparat władzy.
Zmiana postawy Polaków stworzy solidny fundament pod radykalną i strukturalną reformę systemu i państwa. Reforma musi być radykalna i kompleksowa , gdyż w przeciwnym razie będzie skazana na niepowodzenie.
Tak więc jak w wywiadzie do magazynu ”La Civilta Cattolica” powiedział Papież Franciszek o reformie kościoła katolickiego: Pierwszorzędną rzeczą jest zmiana postaw katolików a reforma strukturalna kościoła katolickiego jest rzeczą wtórną – analogicznie jest z reformą strukturalną państwa polskiego i systemu w którym funkcjonuje tzn. zmiana postawy Polaków jest najważniejszą rzeczą.
Włodzimierz Wieczorek – prezes organizacji pożytku publicznego, która od 10 lat doświadcza zła tego systemu (www.zielonyringprzemszy.pl)
Bieżące działania Zarządu Związku Stowarzyszeń w zakresie ochrony lasu i terenów leśnych
Członkowie Zarządu ZS ZRP Stefan Piętka i Włodzimierz Wieczorek mają obecnie stały kontakt z nadleśnictwami Olkusz i Chrzanów w celu zgłaszania uwag Związku do Planów Urządzania Lasów oraz w celu dokonywania bieżących konkretnych działań mających na celu ochronę dziedzictw przyrodniczego.
W związku z czym został opracowany przez kolegę Stefana Piętkę „Program Zagospodarowania Pustyni Starczynowakiej” znajdującej się na terenie Gminy Bukowno (pismo w tej sprawie do Nadleśnictwa Olkusz do przeczytania w formie dokumentu PDF z załącznika poniżej).
Z kierownictwem Nadleśnictwa Chrzanów przeprowadzono w tym roku dwie wizje lokalne (dnia 24 lipca oraz 14 listopada 2013r.) mające na względzie pokazanie w terenie nieprawidłowości w zakresie gospodarki leśnej.
Prawidłowa gospodarka leśna zgodna z przepisami ochrony środowiska ma na celu zrównoważony rozwój ekosystemu w tym przede wszystkim takie eksploatowanie lasu, które w jak najmniejszym stopniu szkodzi środowisku a jednocześnie zachowuje cenne siedliska roślin i zwierząt (notatkę służbową z dnia 24-07-2013 można pobrać w formie dokumentu PDF z załącznika poniżej).
Druga wizja lokalna (14-11-2013) koncentrowała się przede wszystkim na problemie zrębów zupełnych i sposobie ich powrotnego zalesiania.
Przepisy ochrony środowiska oraz zalecenia Dyrekcji Lasów Państwowych jednoznacznie zalecają:
- zrąb niezupełny tj. pozostawienie na nim drzew biocenotycznych,
- zalesianie niejednorodnymi gatunkami drzew,
- zalesianie przede wszystkim przy wykorzystywaniu frezowania a nie orki.
W Nadleśnictwie Chrzanów jeśli chodzi o wyrąb lasów to zrąb zupełny jest stosowany rzadko, niemniej pozostawianie na zrębie drzew biocenotycznych jest symboliczne.
Natomiast jeśli chodzi o zalesianie to sytuacja jest bardzo niekorzystna dla środowiska, bo mimo, że są to prawie wyłącznie lasy ochronne, to stosuje się tylko nasadzenia jednorodne tj sadzonkami sosny.
Nieprawidłowe szkodliwe dla środowiska leśnego jest również to, że Nadleśnictwo przy zalesieniu wykorzystuje prawie zawsze orkę a nie frezowanie gruntu, które jest znacznie mniej inwazyjne dla siedliska przyrodniczego.
Poruszono również brak współpracy Nadleśnictwa Chrzanów z gminami a szczególnie chodzi o skorelowanie działań związanych z gospodarka leśną z Planami Zagospodarowania Przestrzennego tych gmin a przecież plany te są przepisami prawa lokalnego.
Aktualnie trwają konsultacje związane takim skonstruowaniem Planu Urządzania Lasu w Nadleśnictwie Chrzanów aby ochronić zasoby przyrodnicze i krajobrazowe Doliny Białej Przemszy i Doliny Sztoły.
Prezes Związku Stowarzyszeń
Włodzimierz Wieczorek
Załączniki:
Nasze uwagi do pisma z Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej dotycząca skażania wód podziemnych w Sosnowcu
Tak jak obiecaliśmy, publikujemy odpowiedź z Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w sprawie zagrożenia wód podziemnych Głównego Zbiornika Wód Podziemnych "Biskupi Bór" na skutek deponowania ogromnych ilości odpadów przemysłowych w wyrobisku piaskowym "Bór Wschód" w Sosnowcu. Można także przeczytać nasze uwagi do tego pisma kilkając w poniższy link.
Pierwsze pismo wysłane do Prezesa Witolda Sumisławskiego - KZGW (15-03-2013)
Odpowiedź na pismo z dnia 15-03-2013 od Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej (10-05-2013)
Nasze uwagi do pisma z KZGW wysłane do Prezesa Witolda Sumisławskiego (29-05-2013)
Piękno Rzeki Biała Przemsza i jej dopływów
Uwagi Zarządu Związku do sprawozdania Państwowej Służby Hydrologicznej dotyczącego skażania wód podziemnych w Sosnowcu
CZYTAJ: Sprawozdanie Zespołu PSH w sprawie zasięgu zanieczyszczeń w wyrobisku Maczki Bór
Biorąc za podstawę to, że Związek Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy” był inicjatorem dokonania oceny zagrożenia wód podziemnych Głównego Zbiornika Wód Podziemnych „Biskupi Bór” na skutek deponowania ogromnych ilości odpadów przemysłowych w wyrobisku piaskowym „Bór Wschód’’ w Sosnowcu (Zapis stenograficzny – 2327 z 100 posiedzenia Komisji Środowiska Senatu RP z dnia 26.07.2011r - na stronie www.senat.gov.pl oraz pismo Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej – KZGW/DPiZW-uw/509/61(2)?2011/mk z dnia 30.112011r. adresowane do Dyrektora PIG Państwowego Instytutu Badawczego) oraz późniejsze rozmowy telefoniczne z przedstawicielami Państwowego Instytutu Badawczego, jesteśmy upoważnieni do dokonania uwag do przesłanego nam drogą elektroniczną sprawozdania z prac i ocen w/w Instytutu.
Uwagi nasze staraliśmy się opracować w sposób przystępny i przejrzysty, ponieważ w opisywanym problemie występuje zagęszczoną ilość decyzji administracyjnych i to pominięciem istoty rzeczy.
Kierując się obowiązkiem myślenia strategicznego o zasobach wód podziemnych, jak również interesem publicznym, w naszych uwagach docieramy do sedna sprawy – czyli prawdy rozumianej jako dobro wspólne, dobro narodowe, a nie jako dobro partykularne, czyli dobro określonej grupy interesu.
Nasze uwagi natury ogólnej są następujące:
Na początku sprawozdania słusznie nastąpiła ocena zgodności działalności firmy CTL S.A. „Maczki-Bór” z Sosnowca z przepisami prawa z zakresu ochrony środowiska dotyczącej deponowania odpadów przemysłowych w ogromnych wyrobiskach piaskowych w tym w wyrobisku Bór Wschód naruszającym zwierciadło wód podziemnych. Tym bardziej było to słuszne, gdyż Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nakazuje każdemu tj. osobie prawnej, osobie fizycznej każdej instytucji i każdej organizacji - dbać o stan środowiska kraju (art. 86) .
Poza tym artykuł 82 Konstytucji stwierdza, że obowiązkiem każdego jest troszczyć się o dobro wspólne, a takim dobrem są wody podziemne I klasy czystości. Co więcej Ustawodawca uznał wody I klasy czystości za dobro ogólnonarodowe.
Należy jednak z przykrością stwierdzić, że ocena ta nastąpiła nie na podstawie aktualnych przepisów prawa lecz w większości powielono zafałszowane zapisy z zebranych materiałów i nie dokonano krytycznej analizy zebranego materiału prawnego.
I tak za usprawiedliwiające działalność firmy CTL w zakresie deponowania odpadów przemysłowych bezpośrednio w wodach podziemnych GZWP „Biskupi Bór” uznano orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 1996 roku, w którym stwierdzono, że „deponowane w składowisku odpady nie są składowane, lecz gospodarczo wykorzystane”.
Abstrahując od tego, że NSA najprawdopodobniej nie wiedział, że wyrobisko narusza zwierciadło wód podziemnych I klasy czystości dużego zbiornika i wydał błędny wyrok, to jego werdykt, gdyby nawet nie był błędny, tj. przede wszystkim zupełnie nieaktualny, ponieważ wydany w innym systemie prawnym kraju wywodzącym się z epoki realnego socjalizmu, a w1996r. jeszcze nie wydane były nowe akty dotyczące środowiska naturalnego, których podstawą była Konstytucja RP uchwalona w 1997r., a chodzi tu głównie o:
- Prawo ochrony środowiska - uchwalone 27.04 2001r.
- Ustawa o odpadach - uchwalone 27.04.2001r.
- Prawo wodne - uchwalone 18.07.2001r.
jak również chodzi o Ramową Dyrektywę Wodną Unii Europejskiej z 23.10.2000r., która została po wejściu Polski do UE inkorporowana do prawa polskiego.
Wszystkie te ustawy zostały złamane, poprzez wydanie złych decyzji administracyjnych.
I co najbardziej skandaliczne większość tych decyzji administracyjnych powoływało się na te ustawy biorąc je rzekomo za podstawę ich wydania (np. decyzja Prezydenta Miasta Sosnowca o rekultywacji z dnia 07.01.2004r) (zał. 1 - Wykaz łamania w/w przepisów prawa).
Wyrobisko piaskowe ”Bór-Zachód”, było zasypywane odpadami przemysłowymi, bez żadnej bariery izolacyjnej od 1977 roku z tym, że wyrobisko to nie naruszało żadnego zbiornika wód podziemnych a sąsiadujący z tym wyrobiskiem GZWP Bytom poprzez zanieczyszczenia spowodowane przez okoliczne kopalnie węgla kamiennego, już miał wtedy wody o niskiej klasie czystości i w związku z tym był i jest nieprzydatny jako rezerwuar wody pitnej.
Proceder ten trwający od 1977r. do dziś niezdecydowanie nazywano w decyzjach administracyjnych raz rekultywacją raz odzyskiem materiałów w ramach gospodarczego wykorzystania odpadów - poprzez lokowanie ich w terenie niekorzystnie przekształconym.
Zasypane zostało to wyrobisko takimi samymi odpadami jakimi zasypuje się wyrobisko Bór Wschód odpadami tj. skałami płonnymi, mułami z flotacji węgla kamiennego, osadami z oczyszczalni ścieków z okolicznych miast i gmin, żużlami z elektrowni węglowych i pyłów kominowych i z wyjątkiem małej północnej części przeznaczonej pod nowoczesne składowisko odpadów komunalnych.
Odpady te nie tylko są niebezpieczne dla środowiska wodnego w którym są „odzyskiwane” a faktycznie składowane, są one również odpadami radioaktywnymi i na tak „zrekultywowanym” terenie nie powinno się budować budynków mieszkalnych i biur wg zaleceń GIG Katowice w ekspertyzie radiologiczne ekspertyzie dla wyrobiska Bór Zachód. (zasoby CTL Maczki-Bór SA).
Chociaż „odzyskując” odpady w wyrobisku Bór Zachód nie przestrzegano często obowiązujących przepisów dotyczących ochrony wód, to jest ono już prawie całkowicie zasypane i w związku z tym jest nie do uratowania.
Poza tym nie należy tych dwóch wyrobisk łączyć w jedna sprawę, gdyż z prawnego punktu widzenia są to dwie różne sprawy a uwarunkowania hydrogeologiczne tych wyrobisk też wykazują duże różnice.
Podstawową przyczyną zanieczyszczeń i zagrożeń dla GZWP Biskupi Bór, jest ogromne wysypisko odpadów w wyrobisku piaskowym Bór Wschód.
W związku z powyższym nasuwają się nam następujące uwagi sensu stricto dotyczące sprawozdania zespołu państwowej służby hydrologicznej oceniającego „zasięg zanieczyszczeń zaistniałych w strefach zasilania lub poboru wód podziemnych w rejonie wyrobiska piaskowego Bór Wschód:
- Dla wyrobiska piaskowego Bór-Wschód decyzje o deponowaniu odpadów przemysłowych nazwane niezgodnie ze stanem faktycznym - odzyskiem i rekultywacją - zostały wydane w nowym, aktualnym systemie prawnym, tj. opartym na nowej Konstytucji i nowych ustawach dotyczących ochrony środowiska naturalnego. Tak więc decyzje te powinny być zgodne i z Konstytucją RP z 1997r. oraz z w/w ustawami a nie są.
Deponowanie odpadów przemysłowych w wyrobisku Bór Wschód takich samych, jak poprzednio w wyrobisku Bór Zachód, jest jaskrawym łamaniem obecnego prawa, gdyż obecne przepisy prawa dotyczące ochrony środowiska zabraniają deponowania tego typu odpadów (a dodatkowo od 14grudnia 2012r. zaklasyfikowanych jako ekotoksyczne w nowej ustawie odpadach) w takim miejscu jakim jest wyrobisko piaskowe Bór Wschód tzn. w wyrobisku naruszającym na głębokość 15m Główny Zbiornik Wód Podziemnych „Biskupi Bór” a tylko dzięki odwadnianiu w ilości 52 000m3/dobę sprawca tego procederu mógł starać się udowadniać, że jest to wyrobisko suche. Te ekotoksyczne odpady są składowane bezpośrednio w wodach podziemnych (nowa ustawa o odpadach w załączniku nr 3 pod symbolem H14 i H15 klasyfikuje w/w odpady przemysłowe jako ekotoksyczne w tym przede wszystkim skały płonne pochodzące eksploatacji kopalń węgla kamiennego, co wynika z tego, że dopiero po zetknięciu się z wodą stają się one dla tego środowiska bardzo niebezpieczne).
Spółka CTL Maczki-Bór, jak również organy kontrolne (WIOŚ Katowice, Wydział ochrony środowiska i rolnictwa UM w Sosnowcu) z premedytacją pomijają to, że po zaprzestaniu wypompowywania w ogromnych ilościach wód podziemnych do rzeki Biała Przemsza wody te podniosą się do wysokości 15m i w ten sposób ogromne ilości odpadów (80-100 mln ton) będą zatopione w wodach podziemnych.
Faktyczną podstawą rozpoczęcia całego ciągu decyzji administracyjnych, które w efekcie doprowadziły do szkodliwych działań a tym samym do skażania wód podziemnych w rejonie wyrobiska Bór Wschód - były opinie i decyzje Prezydenta Miasta Sosnowca Kazimierza Górskiego, gdyż wszystkie dalsze decyzje i procedury miały je za podstawę.
Na podstawie decyzji Prezydenta Miasta Sosnowca z dnia 7.01.2004r. zatwierdzającej projekt rekultywacji terenu po eksploatacji piasku pola ”Bór-Wschód” przy ulicy Długiej 90 w Sosnowcu, Wojewoda Śląski wydał dnia 3.12.2004r. decyzję – pozwolenie na wytwarzanie odpadów dla CTL Maczki –Bór SA (wówczas jeszcze sp. z o.o.) w której min. zawarł zezwolenie na odzysk (str10 decyzji wojewody) a faktyczne na deponowanie odpadów w w/w wyrobisku a nazwanym w dokumencie niesłusznie odzyskiem odpadów i to odpadów niebezpiecznych dla środowiska wodnego, które były szczegółowo wymienione w decyzji Prezydenta Miasta Sosnowca.
Na skutek naszych protestów oraz protestów mieszkańców Sosnowca a dotyczących faktycznego składowania odpadów i skażania wód podziemnych przez spółkę CTL Maczki-Bór (posiadamy bogate archiwum z wycinkami z gazet o protestach mieszkańców okolicznych osiedli) - spółka wystąpiła do Marszałka Województwa Śląskiego z wnioskiem o przedłużenie jej koncesji na eksploatację piasku w wyrobisku Bór Wschód mimo, że wyrobisko już było w większości wyeksploatowane ale przedłużenie to otrzymała do 31.07.2021r.- ponieważ koncesja okazała się nieodzowna do osłaniania procederu składowania, gdyż zakład spółki, który zajmował się tzw. odzyskiem będąc zakładem górniczym podlega przepisom prawa górniczego i w związku z tym spółka miała możliwość żonglowania dużą ilością przepisów w celu przysłonięcia istoty rzeczy (min przepisem prawa górniczego tj. obowiązkiem wyrównywaniem wyrobiska do rzędnej otaczającego go terenu – do czego wykorzystano odpady).
Na skutek wniosku Spółki CTL Maczki-Bór o koncesję eksploatacji piasku, Prezydent Miasta Sosnowca zobowiązany był wydać decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia, jakim było wydobywanie piasku z w/w wyrobiska. (decyzja Prezydenta wydana została w dniu 5.07.2006r).
Jest druga połowa 2006r. (z upoważnienia Prezydenta Miasta Sosnowca nie bacząc na obowiązujące od 2001r. przepisy prawne dotyczące ochrony wód podziemnych na str. 3 w/w decyzji - zał. 2) zastępca prezydenta Witold Klepacz nakazuje aby „Rzędna - obniżonego z niezbędnym odwadnianiem warstwy złożowe j- zwierciadła wód podziemnych nie będzie niższa niż 218m n.p.m. ” – czyli ma pełną świadomość, że wyrobisko Bór Wschód narusza wody podziemne a w połączeniu z posiadanymi przez wydział ochrony środowiska miasta ekspertyzami i programami takimi jak „Program Ochrony Środowiska dla miasta Sosnowca na lata 2004-2015” a szczególnie z pozwoleniem wodnym związanym z eksploatacją piasku a zezwalającym na przetaczanie ogromnych ilości wody - urzędnicy wydziału ochrony środowiska oraz prezydenci mieli pewność, że wyrobisko piaskowe narusza duży zbiornik wód podziemnych I klasy czystości GZWP „Biskupi Bór” .
Dodatkową decyzję na wykonaniu rekultywacji po eksploatacji piasku na polu(wyrobisku) Bór Wschód w/w odpadami niebezpiecznymi dla środowiska wodnego -. wydał również w/w zastępca z upoważnienia Prezydenta Miasta Sosnowca w dniu 09.10.2006r. Prezydent Miasta Sosnowca i jego służby wydały w/w decyzje z pełną premedytacją, że kolidują one z przepisami prawa dotyczącymi ochrony wód podziemnych.
Tym samym Prezydent Kazimierz Górski świadomie wprowadził w błąd Wojewodę Śląskiego, który na ich podstawie w dniu 26.10.2006r. wydał decyzje na tzw. odzysk odpadów w wyrobisku (znak ŚR-II-6620-22/103/2/D/06) .
W/w ciąg decyzji administracyjnych nie uwzględniający realiów lokalizacji deponowania odpadów, skutkuje skażaniem zbiornika wód podziemnych Biskupiego Boru a w niedalekiej przyszłości innych zbiorników o I klasie czystości, na których zainstalowane są czynne ujęcia wody pitnej. Zał. 4. Nieustanne tłoczenie wód do piaskownika
Wyrobisko piaskowe Bór Wschód głębokie na 30 m narusza do głębokości 15m zachodni kraniec płytko zalegającego jednego z największych w kraju zbiorników wód podziemnych tj. GZWP „Biskupi Bór” wchodzący w skład JCWPd 134 o zasobach dyspozycyjnych wód I klasy czystości 108000m³/dobę (zasoby odnawialne 77500m³/dobę) w przeciwieństwie do wyrobiska Bór-Zachód (ten nie narusza żadnego).
połączonego korytem wodnym z rzeką Biała
Przemsza
Fakt wypompowywania w ilości 52 000 m3/dobę wód podziemnych, dokumentuje to załącznik nr 3 tj. pozwolenie wodno prawne, jak również zdjęcie tłoczonych nieustannie wód do piaskownika połączonego korytem wodnym z rzeką Biała Przemsza – zał. nr 4.Zał. 6. Wyrobisko w początkowym stadium jego
Poza tym ekspertyza naukowców z Uniwersytetu Śląskiego jednoznacznie stwierdza, że odpady przemysłowe już w początkowej fazie wypełniania wyrobiska stykały się z wodami podziemnymi. (kserokopia str. 38 „Ekspertyzy Oddziaływania Wykorzystywanych do Rekultywacji Pola „Bór Wschód” Odpadów na Zbiorniki Wód Podziemnych” – zał. nr 5 oraz zdjęcie wyrobiska w początkowym stadium jego wypełniania – zał. nr 6).
wypełniania
Tak więc nie jest prawdą, że GZWP Biskupi Bór znajduje się w sąsiedztwie wyrobiska, a wyrobisko go nie narusza, co sugeruje się w sprawozdaniu lecz faktycznie jest w jego granicach i go narusza - wszystkie te fakty i ekspertyzy były i są znane wydziałowi ochrony środowiska i rolnictwa Urzędu Miejskiego w Sosnowcu.- Na terenach miast, Jaworzno, Bukowno, Sławków i Sosnowiec zainstalowane są liczne ujęcia wody pitnej, eksploatujące wody podziemne tego zbiornika.
Są to ujęcia zarówno powierzchniowe- korzystające z odkrycia zwierciadła GZWP Biskupi Bór, przez dawną kopalnię piasku Szczakowa tzw. Kanał Centralny są to GPW Zakład Maczki w Sosnowcu oraz ujęcia na terenie Jaworzna -Szczakowej, jak również ujęcia głębinowe na terenie Bukowna i Sławkowa.
Biorąc powyższe pod uwagę miasto Jaworzno w przeciwieństwie do Sosnowca utworzyło strefę ochronną dla GZWP Biskupi Bór w granicach swojej gminy. - W ogromne wyrobisko piaskowe Bór Wschód, głębokie do 30m o powierzchni ok.200ha, do którego wysypuje się ogromne ilości odpadów przemysłowych takich jak żużle, popioły i pyły dymnicowe z elektrowni węglowych, odpady z eksploatacji kopalń węgla takie jak muły flotacyjne i skały płonne a w pierwszym stadium również muły z oczyszczalni ścieków.
A wszystko to są odpady szczególnie niebezpieczne dla środowiska wodnego aktualnie sklasyfikowane jako ekotoksyczne (docelowo ma być zdeponowane 80 - 100 mln ton). Natomiast dna tego wyrobiska nie zabezpieczono żadną warstwą izolacyjną,a wody podziemne o początkowej I klasy czystości, mimo nieustannego drenowania i wypompowywania ich do rzeki Biała Przemsza stykają się z odpadami tworząc niebezpieczne związki chemiczne min. takie jak siarczany i chlorki, które są w dużym stężeniu są toksyczne.
Obecnie stężenie tych związków chemicznych z uwagi na permanentne wypompowywanie tej wody do rzeki Biała Przemsza, jest stosunkowo małe ale mimo to kilkakrotnie przekracza dopuszczalne normy.
Często powtarzane przez przedstawicieli CTL Maczki-Bór SA, Urzędu Miejskiego w Sosnowcu i WIOŚ Katowice, że stężenia te nie zagrażają życiu i zdrowiu ludności są bardzo bałamutne i obliczone na to, że opinia publiczna i nawet naukowcy nie znają dokładnie przepisów prawnych dotyczących ochrony wód podziemnych, które stanowią, że zabronione jest i winno być karane nie tylko same skażenie wód podziemnych lecz również doprowadzenie do sytuacji w której te wody mogą być zagrożone skażeniem.
Tak więc przepisy prawa zabraniają nie tylko skażania i marnotrawienia wód podziemnych I klasy czystości (które są dobrem narodowym)ale również spowodowania zagrożenia skażeniem.
Poza tym wody skażone w takim stopniu jak omawianym wyżej przypadku nie nadają się na wykorzystania jako wody pitne- co jest ewidentnym marnotrawstwem.
Natomiast paradoksalnie . w mieście Sosnowiec, od wielu lat radni miasta szukają możliwości pozyskania własnego ujęcia wody pitnej dla miejskiego przedsiębiorstwa wodociągowego, gdyż dostawca wody GPW Katowice ma ją zbyt drogą.
Poza tym nie jest prawdą, że spółka działa na terenie wyrobiska zgodnie z ustalonymi procedurami i tak w trakcie kontroli stwierdzono, że spółka przez rok nie monitorowała wód podziemnych, wód powierzchniowych oraz gleb w rejonie wyrobiska Bór Wschód, mimo, że była do tego zobowiązana stosownymi decyzjami administracyjnymi.
Dodatkowo stwierdzono na skutek skarg i protestów mieszkańców okolicznych osiedli karygodne postępowanie z osadami ściekowym z okolicznych oczyszczalni ścieków (dokumentuje te fakty zał. nr 7 - pismo WIOŚ Katowice z dnia 15.03.2006r.).
Były również nieprawidłowości w samym formowaniu bryły zwałowiska polegające na słabym jego zagęszczaniu, co wykryły działania kontrolne.
Pragniemy przy tym zauważyć, w/w osady ściekowe przywożone na wyrobisko w ogromnych ilościach(trudnych do przerobienia) najprawdopodobniej w początkowym stadium wypełniania spoczęły w przeważającej ilości i bez żadnej izolacji na dnie wyrobiska.
A są to odpady w których w dużych ilościach znajdują się substancje toksyczne (załącznik nr 4 nowej ustawy o odpadach są to przede wszystkim chlorany, nadchlorany, fosfor, ołów i różne kwaśne roztwory). - Nieustanne wypompowywanie wody z wyrobiska Bór Wschód spowodowało utworzenie leja depresji o średnicy 2,5km.
Za 10 lat a może wcześniej w/w lej zniknie, gdyż nastąpi całkowite wypełnienie odpadami wyrobiska i zaprzestane zostanie wypompowywanie wody w ilości 2167 m3/godz.
Zniknięcie leja depresji oznacza wyrównanie się zwierciadła wód podziemnych o 14-15m wzwyż, co z kolei oznacza stopniowe infiltrowanie i obmywanie bryły zwałowiska od spodu. Zaprzestanie wypompowywania wód podziemnych do rzeki Biała Przemsza spowoduje, że wokół bryły zwałowiska stężenie skażenia wód będzie z roku na rok narastać.
Poza tym zmieni się układ pola hydrodynamicznego, co zostanie spowodowane zniknięciem leja depresji poprzez ustanie poboru olbrzymich ilości wód.
Obecnie kierunek przepływu wód następuje od strony wschodniej GZWP Biskupi Bór poprzez wyrobisko w kierunku olbrzymiego leja depresji – czyli w kierunku poboru olbrzymich ilości wód podziemnych ale po jego zaprzestaniu najprawdopodobniej wody podziemne będą przepływać do innych punktów poboru wód podziemnych – czyli dużych ujęć wody pitnej i będą je skażać - takie zagrożeniu jest bardzo prawdopodobne.
Taki scenariusz przyszłych wydarzeń (niezbyt odległych czasowo) zakłada ekspertyza wykonana na zlecenie Urzędu Miejskiego w Sosnowcu a będąca w jego zasobach tj. ”Raport oddziaływania na środowisko, rozwiązań projektowych rekultywacji terenu pola Bór Wschód Kopalni Piasku CTL Maczki-Bór” opracowany przez specjalistyczną firmę Agos-Gemes z Katowic).
Biorąc pod uwagę to, że w 2018 roku Zakłady Górniczo Hutnicze Bukowno SA zaprzestają działalności górniczej i tym samym zaprzestaną również wypompowywania wód ze sztolni górniczych - to rzeka Sztoła (źródła Sztoły wyschły i obecnie ta rzeka zasilana jest wodami wypompowywanymi z wyrobisk górniczych), która w dużym stopniu zasila w wodę rzekę Białą Przemsze - przestanie istnieć na długie lata, co nie tylko spowoduje znaczne zmniejszenie się przepływającej wody w Białej Przemszy ale również deficyt wody w rejonie zalegania GZWP „Biskupi Bór”. Nastąpi wówczas bardzo duże zwiększenie poboru wód podziemnych ze zbiornika poprzez zlokalizowane na nim ujęcia wody pitnej a jednocześnie używanej jako przemysłowa, a to oznacza już nie prawdopodobieństwo ale już pewność, że ujęcia wody pitnej zlokalizowane na tym zbiorniku poprzez zasysanie zanieczyszczeń zostaną skażone, gdyż przepływ wód nastąpi w kierunku gdzie wody ubywa, czyli do ujęć wody.
Jest to tylko kwestią kilku lat. - W sprawozdaniu słusznie zauważa się złą lokalizację składowania odpadów, ale we wnioskach sprawozdania jest to pominięte.
Natomiast jest to zagadnienie kluczowe, ponieważ pomijając tą kwestię w wnioskach niejako pomija się fakt, że nazywanie deponowania odpadów niebezpiecznych dla środowiska wodnego(w aktualnej Ustawie odpadach nazwanych odpadami ekotoksycznymi) bezpośrednio w wodach podziemnych – odzyskiem materiałów z odpadów, poprzez gospodarcze ich wykorzystanie - jest nadużyciem i nie tylko rażąco kłóci się z przepisami prawa ale również a może przede wszystkim ze zdrowym rozsądkiem i tzw. gospodarczym wykorzystaniem odpadów, gdyż skutkuje to postępującym trwałym zanieczyszczaniem ogromnych ilości wód I klasy czystości przydatnych poprzednio, jako rezerwuar wody pitnej.
Tym samym obecnie następuje ogromne marnotrawstwo wód podziemnych (wypompowywanie w ogromnych ilościach wód podziemnych do zanieczyszczonej rzeki Biała Przemsza), jak również następuje marnotrawstwo potencjalnych zasobów, które są dobrem narodowym i tym samym nie można nazwać deponowania skał płonnych z kopalń węgla kamiennego, (które są ekotoksyczne dla wód) w wodach podziemnych – odzyskiem materiałów z odpadów poprzez ich gospodarcze wykorzystanie, a należy nazwać szkodnictwem gospodarczym, gdyż nie jest to zysk, lecz ewidentna strata dla gospodarki regionu i państwa i wręcz uwłacza racjonalnemu gospodarowaniu.
Nowa ustawa o odpadach z dnia 14 grudnia 2012r. w art.14 jednoznacznie precyzuje, co uznaje się za odpad a co za materiał w tym materiał z odzysku (Dz.U. z dnia 8 stycznia 2013r).
Skały płonne idealnie nadają się jako materiał (do wykorzystania gospodarczego) utwardzający podłoże autostrad i dróg, tak licznie teraz budowanycha tego nie wykorzystano.
Pytanie - dlaczego?
Nie zauważa się również tego, że na małej przestrzeni dochodzi do bardzo dużej kumulacji odpadów tj.50 ton na 1m² i to bez żadnej bariery izolującej od wód podziemnych - jest to druga podstawowa konstatacja.
Brak jest krytycznej oceny kontroli i wniosków dokonanych przez organy kontrolujące, które pomijały w nich ważne fakty, jak również bagatelizowały skażanie wód podziemnych.
Słabo podkreśla się nietrafną lokalizacje piezometrów, co powoduje, że wyniki badań skażenia wód są znacznie zaniżone.
W tym i innych przypadkach nie bierze się pod uwagę referatu dr Mariusza Czopa (adiunkt w katedrze Hydrologii i Geologii Inżynierskiej na Wydziale Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie) opartego na publikacjach naukowych związanych z przypadkiem GZWP „Biskupi Bór” i innych analogicznych przypadkach - a wygłoszonego na Komisji Środowiska Senatu RP w dniu 26 lipca 2011r.
Poza tym słuszne wnioski sprawozdania (tylko 5 wniosków) nie mają adresata, jak również terminu realizacji.
Naukowcy z zespołu będąc specjalistami dotyczącymi problematyki wodnej a jednocześnie będąc funkcjonariusze Państwowej Służby Hydrologicznej na pewno znają dobrze ustawę Prawo wodne w tym art.38 pkt 3 (Dz.U.z 2012r poz.145) , który stanowi: „Ochrona wody polega w szczególności na: unikaniu eliminacji i ograniczeniu zanieczyszczania wód, w szczególności substancjami szczególnie niebezpiecznymi dla środowiska wodnego” oraz art.31 pkt. 2 i 4, który stanowi: „Korzystanie z wód nie może powodować pogorszenia stanu ekologicznego wód i ekosystemów od nich zależnych, a także marnotrawstwa wody, marnotrawstwa energii wody ani wyrządzać szkód.”
„Przepisy ustawy dotyczące korzystania z wód stosuje się odpowiednio do:
1) nawadniania lub odwadniania gruntów, 2) odwadniania obiektów lub wykopów budowlanych oraz zakładów górniczych
3)… ”.
Z poważaniem w imieniu Zarządu
ZS „Zielony Ring Przemszy”
Prezes Włodzimierz Wieczorek
Wiceprezes Stefan Piętka
Załączniki do artykułu:
Zał.1. Wykaz naruszeń praw
Zał.2. Decyzja
Zał.3. Pozwolenie wodnoprawne
Zał.4. Zdjęcie: Nieustanne tłoczenie wód do piaskownika
Zał.5. Ekspertyza naukowców z Uniwersytetu Śląskiego
Zał.6. Zdjęcie: I etap deponowania
Zał.7. Pismo WIOŚ
Aktualizacja (21-03-2013):
Zostały wysłane dwa pisma:
Pismo do Prezesa Witolda Sumisławskiego - Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej
Pismo do Pana Bernarda Błaszczyka - Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska
„ZIELONY RING PRZEMSZY” W SENACIE RP
W dniu 26 lipca br. w gmachu Senatu RP w Warszawie odbyło się posiedzenie Komisji Środowiska, poświęcone problemom związanym z ochroną wód podziemnym. Posiedzenie zostało zwołane na prośbę Związku Stowarzyszeń " Zielony Ring Przemszy" z siedzibą w Sławkowie.
W posiedzeniu wzięli udział oprócz senatorów zaproszeni goście w tym, przedstawiciele CTL Maczki-Bór S.A. z Sosnowca, przedstawiciele Urzędu Miasta Sosnowca z Wiceprezydentem Miasta Sosnowca Panem Łukawskim na czele, osoby odpowiedzialne w kraju i w województwie śląskim .. za ochronę środowiska oraz eksperci z zakresu hydrologii i ochrony środowiska.
Zaproszony na posiedzenie Komisji Środowiska Senatu RP nasz prezes Włodzimierz Wieczorek po posiedzeniu stwierdził, że z punktu widzenia obrony interesu społecznego była ona bardzo owocna, gdyż dyskusja wykazała ,że wody podziemne Głównego Zbiornika Wód Podziemnych „Biskupi Bór” w Sosnowcu, notabene jednego z najzasobniejszych w wodę zbiorników o I klasie czystości w Polsce Południowej, są skażane i co więcej udowodniono, że za kilka lat gdy, woda z wyrobiska piaskowego nie będzie wypompowywana( nawiasem mówiąc w ogromnych ilościachtj.52 tyś.m3 na dobę) do rzeki Biała Przemsza - to po podniesieniu się zwierciadła wód podziemnych o ok.15 m- to odpady będą zanurzone w wodzie i tym samy wypłukiwane . Taka sytuacja spowoduje skażenie ujęć wody w Sosnowcu w promieniu kilku do kilkunastu kilometrów z uwagi na to, że są to obszary o piaszczystej strukturze.. Budowa zbiornika retencyjno-rekreacyjnego , który jest przewidziany w Planie przestrzennego zagospodarowania dla miasta Sosnowca nie wchodzi w ogóle w grę a to z wielu powodów. Najważniejszym powodem jest to ,ze nawet przy utworzeniu solidnej izolacji odpadów od planowanego zbiornika powierzchniowego, to ten stan stworzyłaby jeszcze groźniejsżą sytuację, gdyż po pewnym czasie te wody i tak przeniknęłyby do odpadów i ich wypłukiwanie następowałoby od góry i jednocześnie od spodu, co z kolei radykalnie zwiększyłoby stężenie związków chemicznych w tym związków bardzo niebezpiecznych.
Po drugie zapełnienie zbiornika brudnymi wodami rzeki Białej Przemszy o III klasy czystości - zbiornika który miałby być również rekreacyjny, jest absurdem a cała sprawa szyta jest grubymi nićmi.
Pan Prezydent Łukawski po dyskusji na w/w posiedzeniu stwierdził ,że miasto poważnie zastanowi się nad zaniechaniem budowy zbiornika retencyjno-rekreacyjnego. My od 2005r informowaliśmy społeczeństwo, że budowa takiego zbiornika jest absurdem i ,że jest to tylko przykrywka- pretekst do składowania odpadów, który to proceder jest bardzo zyskowny.
W załączeniu przemówienie prezesa Włodzimierza Wieczorka wygłoszone na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska SENATU RP.
Załączniki do pobrania:
Zaproszenie (skan) [JPG]
Senat referat [PDF]
Wnioski S [PDF]
Spółka CTL Maczki-Bór
W Gazecie Krakowskiej z dnia 24 listopada 2010r. ukazał się artykuł pod tytułem „Bukowno: wody podziemne są zatrute” Gazeta Krakowska gdzie Sławomir Rzepecki główny specjalista ds. ochrony środowiska Spółki z o.o. CTL Maczki –Bór z Sosnowca skażającej wody podziemne Głównego Zbiornika Wód Podziemnych „Biskupi Bór” tłumaczy:
„że do wyrobiska po piaskowni jego firma do rekultywacji wykorzystuje tzw. skały płonne. Odpady po wydobyciu węgla. To nie są odpady niebezpieczne, to są zwykłe skały, tylko, że rozdrobnione”
W dniu 27 listopada 2008r. u zbiegu ulic Biała Przemsza i Długa, zostało spontanicznie zorganizowane przez mieszkańców osiedla Bór w Sosnowcu spotkanie z reporterami Polskiego Radia oraz Dziennika Zachodniego w sprawie skażanie środowiska w tym przede wszystkim wód podziemnych poprzez składowanie w wyrobisku piaskowym odpadów przemysłowych przez Spółkę z o.o. CTL Maczki-Bór sąsiadującą z osiedlem.
Na spotkaniu tym w/w fachowiec do spraw ochrony środowiska stwierdził:
„Nasza firma prowadzi rekultywację wyrobisk popiaskowych z wykorzystaniem skał płonnych, które pochodzą z kopalń węgla kamiennego. Jest to materiał naturalny i w żaden sposób nie jest niebezpieczny dla środowiska naturalnego.”(Dziennik Zachodni 29.11.2008r.).
W/w głosząc publicznie , że przedstawiciele Związku Stowarzyszeń „Zielony Ring Przemszy” - prezes Włodzimierz Wieczorek i wiceprezes Stefan Piętka bezpodstawnie oskarżają i pomawiają spółkę o skażanie wód podziemnych i na dowód tego wielokrotnie publicznie poświadcza nieprawdę (również w wielu innych wystąpieniach) twierdząc:
że skały płonne jako odpad kopalniany są niegroźne dla środowiska de facto zniesławia naszą organizację społeczną.
Ponieważ jako fachowiec od ochrony środowiska musi wiedzieć, że skały płonne są najbardziej niebezpiecznym odpadem dla środowiska wodnego – czyli z premedytacją poświadcza nieprawdę i tym samym narusza dobre imię Związku Stowarzyszeń i jego przedstawicieli.
Biorąc powyższe pod uwagę Zarząd „Zielonego Ringu Przemszy” nosi się z zamiarem wytoczyć w/w proces o naruszanie dobrego imienia głównemu specjaliście ds. ochrony środowiska Spółki z o.o. CTL Maczki-Bór Sławomirowi Rzepeckiemu.
Dla osób ,które nie są zorientowane w temacie dokumentujemy w/w fakt ,że skały płonne są najbardziej niebezpieczne dla środowiska wodnego poprzez przytoczenie cytatu z publikacji Państwowego Instytutu Geologicznego Warszawa 1997
tj. „Mapa warunków występowania, użytkowania ,zagrożenia i ochrony zwykłych wód podziemnych Górnośląskiego Zagłębia Węglowego i jego obrzeżenia”
tj. „Największe zagrożenie dla środowiska wodnego stanowią odpady węgla kamiennego skały płonne”(str15 ) co wielokrotnie potwierdza Instytut Inżynierii Środowiska PAN w publikacji „Model Matematyczny Oddziaływania Składowisk Odpadów Energetycznych na Środowisko” Wydawnictwo Ossolineum 2002
Skażanie wód podziemnych
W dniu 30 grudnia 2010roku w Sądzie Okręgowym VII Wydział Karny Odwoławczy odbyło się posiedzenie Sądu na którym członkowie naszego Zarządu – prezes Włodzimierz Wieczorek i wiceprezes Stefan Piętka zostali całkowicie oczyszczeni z zarzutu pomawiania.
Fałszywym oskarżycielem prywatnym była Spółka z o.o. CTL Maczki –Bór z Sosnowca, która zmuszona była ponieść wszystkie koszt procesu trwającego przeszło 3 lata. Sprawa dotyczy informowania społeczeństwa o skażaniu wód podziemnych Głównego Zbiornika Wód Podziemnych Biskupi Bór) , na którym zainstalowane są czynne ujęcia wody pitnej. Poniżej publikujemy zdjęcie ilustrujące składowanie odpadów przemysłowych bezpośrednio w wodach podziemnych tego zbiornika.

Pragniemy przypomnieć, że o te same czyny czyli informowanie społeczeństwa o skażaniu wód podziemnych zapadł prawomocny wyrok oddalające powództwo w/w spółki w sprawie naruszania jej dobrego imienia w dniu 9 kwietna 2010r.w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach.
Zarząd Związku Stowarzyszeń konsekwentnie walczy aby zaprzestano skażania wód podziemnych zbiornika Biskupi Bór i dokonano rewitalizacji wyrobiska piaskowego Bór Wschód w Sosnowcu poprzez przemieszczenie i odizolowanie odpadów od wód podziemnych z jednoczesnym wykorzystaniem wyrobiska piaskowego Bór Wschód w Sosnowcu jako zbiornika wodnego na wzór Zalewu Pogoria III w Dąbrowie Górniczej - (zobacz również „Bukowno: wody podziemne są zatrute” Gazeta Krakowska). Podejmowane są przez członków Zarządu wszelkie działania w celu urzeczywistnienia tego zamiaru.
Galeria zdjęć (9)
Widzisz błąd na tej stronie albo masz pomysł? Daj nam znać