Przejdź do treści
Związek Stowarzyszeń Zielony Ring Przemszy Powiadomienia Przekaż 1,5%

Ochrona środowiska

Trzy rzeki znikną z mapy Polski. Jak to możliwe i dlaczego nikt ich nie uratuje?

Mieszkańcy Zagłębia, ekolodzy i samorządowcy biją na alarm. Sztoła, Baba i Biała, trzy rzeki przepływające przez województwa śląskie i małopolskie, mogą zniknąć już w ciągu najbliższych miesięcy. Wszystko to dzieje się w rejonie, który ma być objęty programem chroniącym przyrodę Natura 2000!


Włodzimierz Wieczorek (70 l.) ze Związku Stowarzyszeń Zielony Ring Przemszy. Organizacje i społecznicy walczą o ocalenie trzech zagrożonych rzek. Jedną z nich jest piękna rzeka Biała.


Człowiek wielkim szkodnikiem

Rzeki te na skutek znajdujących się w sąsiedztwie kopalni piasku i rud cynku zaczęły wysychać jeszcze w ubiegłym wieku. Ich naturalne przepływy zostały odbudowane przez zakłady górnicze, które zrzucały na zewnątrz wody z wyrobisk. Odpompowanie wód prowadzono przez 60 lat. Było korzystne dla zakładu i przyrody, bo dzięki temu rzeki sztucznie nawadniane nie wysychały. Z końcem grudnia tego roku zostanie zlikwidowana kopalnia „Olkusz-Pomorzany”, która nie będzie już pompować wody do rzek.

To oznacza katastrofę ekologiczną, ostrzega prof. Mariusz Czop, hydrogeolog z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który przygotował ekspertyzę. Wynika z niej, że wraz z zanikiem rzek dojdzie do zagłady wielu cennych gatunków roślin, zwierząt i ryb.

Wybrano najtańszą drogę

Prof. Mariusz Czop, uważa, że wybrano najtańszy i najmniej korzystny dla środowiska scenariusz likwidacji kopalni przez zatopienie. Prof. Czop proponuje w zamian system kontrolowany i utrzymanie częściowego pompowania wody, który da gwarancję utrzymania rzek.

Przyroda poradzi sobie?

Na to nie zgadzają się przedstawiciele Zakładów Górniczo-Hutniczych Bolesław, do których należy kopalnia „Olkusz-Pomorzany”. Popiera ich minister klimatu, urzędy górnicze i instytucje zajmujące się ochroną środowiska. Powołują się na analizy innych ekspertów, na podstawie których twierdzą, że rzeki mogą w naturalny sposób się odbudować w ciągu kilkudziesięciu lat. Pod warunkiem: że deszcze będą padały regularnie. Uważają, że w ten sposób przywracają naturę. Ponadto dla ZGH pompowanie wody jest kosztowne i służyło tylko celom wydobywczym. Nie mają one zamiaru finansować dalszego zrzucania wody.

Ekolodzy obawiają się zagłady przyrody. Liczą, że uda się zatrzymać urzędniczą machinę i ocalić przyrodę.

Artykuł z fakt.pl z 15 grudnia 2021

Galeria zdjęć (5)

Widzisz błąd na tej stronie albo masz pomysł? Daj nam znać